Kuchnia

rybki

Simple Dish: Śledź po "fińsku"

8 płatów śledziowych
pół paczki groszku mrożonego lub puszka konserwowego (w pierwotnej wersji był groszek z puszki; ostatnio zamieniłam go na mrożony, który ma delikatniejszy smak ; uważam jednak, że wersja pierwotna jest smaczniejsza)
1 duża cebula biała lub czerwona
200 ml kwaśniej śmietany
4 łyżki majonezu
1 czubata łyżka cukru pudru
2 łyżki musztardy (najlepiej sarepskiej)
pęczek natki pietruszki
sół i pieprz do smaku

Zalewa octowa
1 litr wody
szklanka octu 10%
2 liście laurowe
1 łyżka ziaren białej gorczycy
1 łyżka cukru
1 -2 cebule

Śledzie moczymy kilka godziń w wodzie. W międzyczasie zagotowujemy wodę z octem, cukrem, liściem laurowym i ziarnami gorczycy. Studzimy. Cebulę kroimy w krążki i sparzamy wrzątkiem. Całe filety wymoczonego śledzia układamy w słoiku, dodajemy przestudzona cebulę i zalewę. Śledz po dobie takiego marynowania w lodówce jest gotowy na dodatki (może to być sos śmietanowy, majonezowy, musztardowy etc). Ja proponuję wersję "fińska".

Cebulę i natkę drobno kroimy i przekładamy do miseczki. Dodajemy do nich cukier puder i ugniatamy tak, aby cukier zmiękczył nieco cebulę. Odstawiamy na 15-20 minut. Następnie dodajemy śmietanę, musztardę, majonez i dokładnie mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem. Ewentualnie dodatkowo cukrem. Na koniec dodajemy groszek oraz śledzia przygotowanego wcześniej w zalewie i pokrojonego na małe kawałki.
Całość powinna przynajmniej kilka godzin postać w lodówce, ale śledz jest najlepszy na drugi dzień.
Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation